Życie geja nie jest takie proste jak może się to wydawać. Może i jesteśmy słodcy co nie znaczy że nasze życie takie jest.
To nie gej ani Lesbijka są słabi popełniając samobójstwo, to załamane są ich uczucia, które zostały skrzywdzone niestety przez najbliższych.
Zadajmy sobie pytanie gdy mówimy JESTEM TOLERANCYJNY/JESTEM TOLERANCYJNA, czy aby na pewno tak jest ?
Czy jesteśmy Tolerancyjni bo tak jest wygodnie?
Zadajmy sobie lepiej pytanie czy byśmy byli tolerancyjni gdyby to nasze dziecko okazało się Homoseksualistą!
Gej ani Lesbijka nie jest chorobą, są to osoby o odmiennych zainteresowaniach seksualnych ale zainteresowania i dobroć zostaja ta sama, każdy ma prawo podążać swoją ścieżką życia bez nażucania mu swoich idei. Starajmy się się pamietać, że oni też zasługują na bycie Kochanym i mają prawo do tego by to odwzajemniać.
sobota, 8 lutego 2014
piątek, 31 stycznia 2014
"And so it begins...,, I Tak to się zaczyna...
Wiara, nadzieja i miłość to trzy podstawowe wartości, najważniejsze uczucia. Przez życie idziemy zawsze z małym światełkiem w sercu, które z czasem coraz bardziej się powiększa i świeci coraz jaśniej – jest to nadzieja, pomaga ona przetrwać trudne, ciężkie sytuacje. Wiara nam pomaga zrozumieć coś, czego nie potrafimy pojąć. Miłość to część życia, która nas uczy zrozumienia i cierpliwości, pojednania i poświęcenia dla drugiego człowieka. Życie bez wiary, nadziei i miłości jest płytkie, nieważne i bez sensu. Ze wszystkich darów Boga te uczucia są najbardziej ukryte, niedostrzegalne, ale jednocześnie najważniejsze i najsilniejsze.
Po pierwsze - Wiara (przeświadczenie, przekonanie, pewność, że coś jest prawdą, że coś jest słuszne; ufność, że coś się spełni, wierzenie w coś). Dzięki niej stąpamy po ziemi, staramy się przetrwać najgorsze dni, zapomnieć o tragediach dnia codziennego. Żyjemy własnym tokiem, nadajemy lepszy sens istnieniu. Umiemy wierzyć w to, że kiedyś będzie lepiej, że zapanuje spokój, przyjaźń na świecie (która zdoła ogarnąć miliony z nas).
Po drugie – Nadzieja (oczekiwanie spełnienia się czegoś pożądanego; ufność, że się to spełni, urzeczywistni). To ona wskazuje nam Drogę Prawdy i Życia. Jest naszą opoką, wspiera duchowo i emocjonalnie, dowartościowuje człowieka. "Nadzieja matką zakochanych..." Chroni przed nieszczerością, zakłamaniem, oszustwem. Pomaga tolerować drugiego takim, jakim jest, nie sprzeciwiając się jego woli.
Po trzecie, ostatnie – Miłość (głębokie przywiązanie do kogoś lub czegoś, umiłowanie, kochanie kogoś, czegoś; gorące, namiętne uczucie), dlaczego właśnie ona? Bo jest oparciem, podporą. To ona pomaga wytrwać w obietnicach, np. przyjaźni, narzeczeństwie. Kochamy innych, bo chcemy. Kochamy, bo pragniemy, aby i ktoś obdarzył nas uczuciem miłości. Oddałbym życie w imię miłości.
Człowiek, w którego sercu mają swoje miejsce wiara, nadzieja i miłość, łatwiej idzie przez życie. Taka osoba jest bardziej wytrwała, lepiej przeżywa ekstremalne sytuacje. Jest silniejsza psychicznie, gdyż ma jakiś cel, do którego dąży i choć na jego drodze często bywają przeszkody, pokonuje je. Ludzie bez tych uczuć mają mało wartości moralnych lub w ogóle ich nie mają, są puści i podatni na złe wpływy, nie wykazują szacunku dla drugiego człowieka i są mało tolerancyjni.
Subskrybuj:
Posty (Atom)

